Ale mogę się mylić ;)

Tak sobie myślę, że człowiek, który jest rzeczywiście pewien swoich przekonań (choć nie znaczy to, że są one słuszne w sensie obiektywnym), nie robi się „nerwowy”, gdy ma do czynienia z ludźmi o poglądach zgoła odmiennych. Raczej spokojnie i rzeczowo stara się wyjaśniać swój punkt widzenia. Najbardziej „agresywni” zdają się być ci, którzy w głębi serca wątpią w swoje racje. Każdy „zdrowy” człowiek wierzy, że jego przekonania są słuszne – inaczej nie moglibyśmy funkcjonować. Jednak nasze osobiste przekonania nie powinny być przez nas utożsamiane z „prawdą absolutną”, czy „objawioną”. Jeśli to pomieszamy, to chcemy innych „zmusić” do przyjęcia naszych przekonań, nie dając im prawa do odmiennego myślenia. Czasem w takim właśnie „przymuszaniu” znajdujemy potwierdzenie słuszności własnych przekonań. Jeśli uda się nam kogoś „przeciągnąć” na swoją stronę, „przekonać”, to znaczy, że mieliśmy rację, czyż nie? Ale człowiek, który prawdziwie jest pewien słuszności tego, w co wierzy, nie potrzebuje takiego „potwierdzenia”, dając innym całkowitą wolność wyboru, nie obrażając się na „inaczej myślących”, ani nie odwracając się od nich 🙂
Tak właśnie myślę, chociaż mogę przecież się mylić 😉

4 komentarze

Filed under Charaktery i "charakterki"

4 Responses to Ale mogę się mylić ;)

  1. Jarek Wierzchołowski

    Nie zgadzam się z Tobą bracie w pełni. Jako chrześcijanin wierzę, że jest prawda obiektywna i absolutna. Jest nią Bóg i Jego Słowo. I właśnie dlatego (może paradoksalnie – dla niewierzących), że wierzę, że Ono w całości jest Prawdą, nie będę nikogo siłą przymuszał, by w Nie wierzył. Choć zgodnie z nakazem mojego Pana będę mu głosił tę prawdę.

    • Dzięki Jarku za Twój komentarz! 🙂
      Nie bardzo jednak wiem, czego dotyczy Twoja „niezgoda”, bo ja mam podobne zdanie, jak to, które Ty wyraziłeś. Też wierzę, że istnieje obiektywna, absolutna i ostateczna prawda, i że jest to Bóg oraz Jego Słowo! 🙂
      W moim wpisie chodzi o postawy, jakie przyjmujemy względem ludzi, którzy się z nami nie zgadzają. Jeżeli naprawdę wierzę w to, co mówię, to nie będę agresywny wobec osób, które myślą inaczej, ale raczej postaram się cierpliwie wszystko wyjaśnić i wytłumaczyć. Natomiast agresywna postawa – w moim przekonaniu – może wskazywać na niepewność co do swoich własnych racji. Ale, jak zaznaczyłem, „mogę przecież się mylić” 😉

  2. Marcinie, dzięki – absolutnie się z Tobą zgadzam. Myślę, że wiem, o czym piszesz 🙂

Dodaj komentarz